Jaka jest najgorsza
pora roku? Zima!! Nie lubię zimy i chyba nie ma sposobu, aby mnie do niej
przekonać. W tym roku była krótka, to fakt, ale to co się teraz dzieje, jest
straszne. Jednego dnia napadało tyle śniegu, żeby drugiego cały się rozpuścił i
tak w kółko. Skutkiem tego są mokre nogi, buty i przeziębienie :(. Trzy dni temu doszłam do wniosku że nie ma sensu
męczyć się i codziennie przeklinać każde wyjście z domu, dlatego postawiłam na kalosze. Jak
dla mnie są to idealne buty do chodzenia w taką pogodę. Jeżeli ktoś jest zmarźluchem
tak jak ja to polecam ciepłe skarpetki do środka, ale o ile łatwiej jest iść i
nie martwić się czy uda mi się przeskoczyć kałużę i w niej nie utonę ;).
No, ale do rzeczy.
Dzisiaj ciasto, na który przepis znalazłam jakiś miesiąc temu na tym blogu.
Kiedyś nie przepadałam za smakiem cytrynowym, zresztą do dziś nie lubię lizaków
cytrynowych, ale jak zobaczyłam ten przepis na ciasto, które zawiera w sobie
migdały i białą czekoladę to uznałam że jest warte wypróbowania. Oczywiście nie
pomyliłam się, jest super wilgotne i mocno cytrynowe. Bardzo polecam miłośnikom
takich smaków.
Składniki:
- 200 g masła
- 4 jajka
- 220 g mielonych migdałów
- 200 g cukru
- 1 tabliczka białej czekolady
- 60 g mąki tortowej
- starta skórka z 2 cytryn
- sok z 2 cytryn
Wykonanie:
- Ucieramy masło z cukrem, dodajemy jajka, migdały, mąkę i drobno
posiekana czekoladę.
- dodajemy skórkę z cytryn i sok
- pieczemy w 180 stopniach przez ok. 45 minut.
- można polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego ;*


Patrzę i patrzę... Nie wiem czy przekonam się do tego składu... Lubie posmak cytrynu, ale jej kwaśny smak - już nie. A może zastąpić sok z cytryny sokiem limonkowym? Bo to może być naprawdę dobre ciasto ;)
OdpowiedzUsuńJa też nigdy nie lubiłam takich ciast, ale smak mi się zmienił ;) podejrzewam że można zamienić cytrynę na limonkę, aj nawet zastanawiałam się nad pomarańczą ;)
Usuńto zdecydowanie ciasto dla mnie, zapisuję sobie przepis! bardzo fajne kalosze, takie rozweselające :-) ja też już nie mam siły na tę okropną pogodę i z utęsknieniem czekam na ciepłe dni i słońce...
OdpowiedzUsuńTeeeż nie lubię zimy ; 3 A takie cytrynowe ciasto jest w sam raz na taką pogodę.
OdpowiedzUsuńhttp://cojapieke.blogspot.com
Słoneczne ciasto na kiepską pogodę, a kalosze to dobry pomysł :)
OdpowiedzUsuńBrr... Ja tez zimy nie lubie. Najchetniej zapadalabym w blogi sen na te trzy czy cztery miesiace chlodow i szarugi. Ale skoro nie ma takiej opcji, trzeba ratowac sie czyms innym. Na przyklad pysznym (i wspaniale wygladajacym) ciastem :)
OdpowiedzUsuńSmakowite te twoje wypieki. Bardzo mi się podobają pomalowane na biało deski, na które są tłem twoich zdjęć. Czy to jest autentyczny stół? Ja muszę się zaopatrzyć w takie długi deski, które będę mogła pomalować na kilka kolorów i używać jako tło do zdjęć. Byłam niedawno u dziadka, plądrowałam podwórko, znalazłam kilka fajnych desek, ale nie do końca takich jak chciałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Pani Fotograf Gotuje
Deski sama zrobiłam. W tym poście o ty napisałam ;) http://mojeptysiemalinowe.blogspot.com/2011/09/diy-drewniane-to-do-zdjec.html
Usuń